Zabudowa od podłogi do sufitu, dopasowana do wnęki i do tego, co ma się w niej zmieścić. Realizacja około miesiąca.
To najczęstszy powód, dla którego do nas dzwonią: przestrzeń jest, ale żadna szafa z metki w nią nie pasuje.
Wnękę mierzymy w kilku punktach — u góry, na środku i przy podłodze — bo ściany praktycznie nigdy nie są równoległe. Zabudowa dochodzi do sufitu, więc nie zostaje szpara zbierająca kurz, a boki docinamy pod realny kształt ściany.
Wnętrze planujemy pod garderobę, nie odwrotnie: ile potrzeba drążków na wieszaki, ile półek na złożone rzeczy, gdzie mają być szuflady, a gdzie miejsce wysokie na tyle, żeby zmieściła się walizka albo odkurzacz.
Nie zabierają miejsca w pokoju, więc sprawdzają się w wąskim przedpokoju i małej sypialni. Fronty lustrzane, w ciemnej ramie albo w kolorze zabudowy.
Pełny wgląd w zawartość szafy i pełne otwarcie półek. Fronty gładkie, ryflowane albo z uchwytami wpuszczanymi.
Lustro na całej wysokości drzwi — w małym pomieszczeniu robi za lustro i optycznie powiększa wnętrze.
Drążki, półki, szuflady i wysuwane półki na buty. Układ ustalamy przed wykonaniem, pod to, co ma być przechowywane.
Osobne pomieszczenie garderoby albo wydzielona część pokoju — z otwartymi półkami i drążkami zamiast frontów.
Szafa razem z toaletką, komodą albo zabudową wokół łóżka, w jednym kolorze i jednej linii.









Rzeczy, o które klienci pytają najczęściej.
Około miesiąca od przyjęcia zlecenia do gotowej realizacji.
Tak. Zabudowy pod skosem poddasza robimy regularnie — fronty i boki docinamy pod kąt połaci, żeby wykorzystać całą wysokość.
Tak, tafle są mocowane w ramie i zabezpieczone od spodu. To standardowe rozwiązanie w szafach przesuwnych.
Tak. Robimy też ścianki działowe ze szkła i luster w ciemnych profilach, które wydzielają garderobę z części pokoju.
Podaj wymiary albo umów pomiar — przygotujemy projekt i wycenę.