Wszystko, co trzeba zrobić pod wymiar, bo gotowe meble nie pasują do kształtu pomieszczenia — od skosu poddasza po ściankę działową ze szkła i luster.
Kuchnie i szafy to trzon naszej pracy, ale przy tych samych maszynach powstaje znacznie więcej.
Wnęka o dwóch różnych szerokościach, skos poddasza, kominek wpuszczony w ścianę — zabudowa dopasowana do kształtu, który już jest w domu.
Szuflady i drzwiczki docięte pod linię biegu schodów. Przestrzeń, która zwykle stoi pusta, zamienia się w schowek na całą wysokość.
Szafki podumywalkowe pod umywalki nablatowe i wpuszczane, wysokie słupki, zabudowa pralki. Blaty drewniane i kamienne, fronty odporne na wilgoć.
Ścianka telewizyjna z podświetleniem LED, komoda z drewnianym blatem, regały i przeszklone witryny — jako jedna spójna zabudowa ściany.
Szafa z siedziskiem przy wejściu, wieszaki, lustro i wysuwana półka na buty. Do tego lamele i panele ścienne, które spinają całość.
Biurka, zabudowy gabinetów i regały — meble użytkowe, które muszą wytrzymać codzienną pracę, a nie tylko dobrze wyglądać na zdjęciu.
Tafle szkła i luster w czarnych profilach — wydzielają garderobę, gabinet albo sypialnię i wpuszczają światło tam, gdzie ściana by je odcięła.
Robimy je na wymiar konkretnego pomieszczenia: od podłogi do sufitu, z podziałem szprosów dobranym do proporcji ściany. Można łączyć szkło przezroczyste, mleczne i lustrzane — lustro po stronie mniejszego pomieszczenia optycznie je powiększa, a od strony salonu wygląda jak przeszklenie w stylu industrialnym.
Ścianka bywa też frontem garderoby — za taflami chowa się pełna zabudowa z drążkami, półkami i szufladami.
Rozwiązanie na mały metraż i na pokój, który musi pełnić dwie funkcje naraz — gabinet w dzień, sypialnia w nocy.
Łóżko składa się pionowo w zabudowie i po zamknięciu wygląda jak zwykła szafa albo zabudowana ściana. Wokół projektujemy resztę: szafki górne, komodę, oświetlenie. Mechanizm dobieramy do wagi materaca, żeby podnoszenie szło jedną ręką.
Najciekawsze zlecenia to te, w których gotowy mebel nie ma prawa się zmieścić — chowane łóżko w zabudowie, ścianka z lustra dzieląca pokój, schowek pod biegiem schodów.
Drobiazgi, przez które mebel albo służy latami, albo irytuje od pierwszego tygodnia.
Stół jadalny ma zwykle 75 cm wysokości i przy godzinie pracy to bez znaczenia — ale przy ośmiu kończy się bólem karku i barków. Biurko projektujemy niżej, pod wzrost osoby, która przy nim siedzi, i pod to, czy pracuje na laptopie, czy na monitorze.
W zabudowie RTV i przy biurku najwięcej bałaganu robią przewody. Przy projekcie ustalamy, gdzie stanie sprzęt, i wcześniej planujemy przepusty, kanały i gniazda wpuszczone w mebel — zamiast wiercić po fakcie i przeciągać kable po ścianie.
Zakrzywiona rura odpływowa zabiera środek szafki i w gotowym meblu zostaje po niej martwa przestrzeń. Robimy wycięcia pod konkretny syfon i szuflady omijające rurę, więc miejsce, które zwykle przepada, dalej służy do przechowywania.
Fronty przy umywalce dostają codziennie wodą, mydłem i środkami czyszczącymi. Dlatego w łazience stosujemy materiały i obrzeża odporne na wilgoć, a półki i blaty dobieramy tak, żeby woda nie stała w miejscach, z których nie ma jak spłynąć.
Wąski przedpokój bez dostępu do światła dziennego potrafi przytłaczać. Pomaga lustro na całej wysokości frontu, jasne wykończenie i oświetlenie wbudowane w zabudowę — korytarz zyskuje głębię, choć metrów nie przybywa.
Standardowa szafka ma około 35 cm głębokości i w ciasnym przedpokoju blokuje przejście, szczególnie gdy ktoś akurat się obuwa. W takich miejscach projektujemy płytsze zabudowy z uchylnymi frontami — buty stoją pod skosem, a przejście zostaje wolne.



























Rzeczy, o które klienci pytają najczęściej.
Tak — to właściwie definicja mebla na wymiar. Skos, wnęka bez kątów prostych, przestrzeń pod schodami albo zabudowa wokół okna: mierzymy na miejscu i projektujemy pod ten kształt.
Tak. Ścianki w stylu loft — czarne profile, szkło przezroczyste, mleczne lub lustrzane — robimy na wymiar pomieszczenia. Sprawdzają się przy wydzielaniu garderoby albo gabinetu.
Tak. Łóżko składane pionowo w zabudowie robimy razem z resztą mebli w pokoju, żeby po zamknięciu tworzyło jedną spójną ścianę.
Tak. Szuflady i drzwiczki docinamy pod linię biegu schodów, więc wykorzystana zostaje cała przestrzeń, także ta najniższa.
Tak. W łazience stosujemy materiały i okucia przeznaczone do pomieszczeń mokrych.
Tak — biurka, zabudowy gabinetów i regały. Zakres ustalamy indywidualnie.
Prześlij zdjęcie i wymiary albo umów pomiar — powiemy, co da się w nim zrobić.